Armia i "Muzyka przeciw rasizmowi"

| Strona Armii > Prasa

Piotr Pisera pisze: Zapewne każdy zauważył na okładce "Drogi" taki śmieszny rysuneczek z napisem "Muzyka przeciwko rasizmowi". Znalazłem ciekawy artykuł podsumowujacy tę akcję, oto fragment:

We wszystkich pozytywnych opiniach podnoszony jest fakt, że udało nam się wokół antyrasistowskiego sprzeciwu zgromadzić tak różnych światopoglądowo wykonawców: anarchistów, integralnych katolików, obrazoburczych prześmiewców, rockowych poetów i rockowych publicystów, czołówkę niezależnych i gwiazdy rocka. Przyznam, że owa różnorodność, nie tylko stylistyczna, ale, szczególnie, ideowa była dla nas bardzo budująca. Natomiast niemiłą niespodzianką były głosy negujące sens takiego doboru wykonawców. Krytycy uczepili się przede wszystkim Armii i 2Tm2,3, tak jakby nurt katolicki miał być na polskiej scenie pariasem, a wszelkie kontakty z nim były nieczyste. To dziwne jak wielu wolnościowców grzeszy nietolerancją i brakiem poszanowania dla cudzej odmienności, będącej często udziałem dużej części społeczeństwa, samemu jednocześnie żądając absolutnej akceptacji dla własnych, nieraz bardzo ekskluzywnych pomysłów na świat.

Dla niektórych dużym problemem są także ostatnie wypowiedzi Tomasza Budzyńskiego na temat punków, np. w biuletynie "Reality" #5. Przyznam, że i mnie one wzburzyły, ale nie przysłania mi to faktu, że skoro, mimo takich poglądów, ich autor nie zawahał się w imię walki z rasizmem współpracować z punkowymi kapelami, dał tym samym dowód swego szczerego zaangażowania. Natomiast punkowcy, którzy mimo tak szlachetnej idei nie potrafią nam "wybaczyć" współpracy z Budzyńskim, sami sobie wystawiają świadectwo. Proste, prawda? No, ale jak widać nie dla wszystkich...

Referencje


| Strona Armii > Prasa

pawsa+kdm.pl