Na koncercie Armii w Poznaniu (2000.04.27) był Skrzat. Koncert odbył się w klubie "Eskulap".
Było świetnie.
Moze najpierw MINUSY. Ogólnie panujący ukrop. Kiepsko nagłośnione skrzypce (dobrze słyszalne tylko w numerach wykonywanych akustycznie przez Budzego). I tylko 2 godziny grania.
PLUSY. Banan i Popcorn!!! :) No i wreszcie koncert Armii z jakąś normalną dekoracją (znaną z wkładki do "Legendy") - poprzednio grali też w Eskulapie 20 listopada i wtedy nad sceną było koszmarnie kolorowo (no ale wtedy Armia była tylko jednym z czterech zespołów występujących owego wieczoru).
Świetna publika ("sto lat" odśpiewane zespołowi chyba ze dwa razy). Mnóstwo przebojów (wszystkie płyty "obdarowano" tu prawie po równo, jeśli o hity chodzi). Na trzy gitary (w porywach do czterech :)) w tym bas. Z niespodzianek w repertuarze pojawiły sie utwory: "Run with me" oraz "Piosenka o mojej stodole" :)
| Strona Armii > Koncerty |
Paweł Sałek, pawsa+kdm.pl