Muzyka: Armia, słowa: Tomasz Budzyński, 1 Kor 13 (English)
Anti Armia: Budzy - głos; Stopa - bębny; Pablo - bas, klawisz;
Popkorn - gitary;
Angelika - głos, piano; Banan - waltornia;
Marcin Pospieszalski - skrzypce, kontrabas.
Nagrano X-XI 1996 w studiu Wincjusza Chrósta. Realizacja nagrań: Jacek Gawłowski. Mastering: Jacek Gawłowski. Produkcja: Jacek Gawłowski i Tomasz Budzyński. Okładka: Tomasz Budzyński. Foto: Mariusz Jagniewski.
Masz oczy a nie widzisz
masz uszy a nie słyszysz
drabina na północ, drabina na świat
głupstwo w oczach świata
puka w twoje okno
to złodziej po nocy
wyciągnij rękę
Czeka w moim sercu
puka w moje okno
stoi w moich drzwiach
mówi do mych myśli
zostań tu
serce znów zabije
uwolnij mnie
wyciągnij rękę
Gdzie jest Twoja śmierć
gdzie jest jej zwycięstwo
gdzie jest Twoja śmierć
gdzie jest jej zwycięstwo
głupstwo w oczach świata
zgorszenie i pośmiewisko
zmartwychwstał i Jest
wyciągnij rękę
Czeka w moim sercu
puka w moje okno
stoi w moich drzwiach
mówi do mych myśli
zostań tu
serce znów zabije
uwolnij mnie
wyciągnij rękę
Życie ludzkie jest ważniejsze
niż czyjeś małe interesy
Aj kas, aj komen
aj sindiris, aj sindiris
aj komen, aj kas
sindiris, sindiris
sindiris, sindiris
pa pa pa, pa ra pa
pa rara Marija
Wesołe miasteczko
zdmuchnięte przez noc
klatki schodowe, trzecie niebo
niewysłowione Twoje Imię
na dnie, nieznośne pragnienie
Bracia mniejsi, bracia więksi
wołają mnie, ciągle wołają mnie
W dalekim zakątku lata
ostatni przyjazny dom
ubogi duchem
kwadraty, trójkąty i linie
Bracia mniejsi, bracia więksi
wołają mnie, ciągle wołają mnie
Drogi do nikąd i drogi Tam
wiara nadzieja i miłość
słońce na oko i kwiaty na nos
Dobra Nowina
Bracia mniejsi, bracia więksi
wołają mnie, ciągle wołają mnie
Piękny, piękny pięknoręki
anioł śmierci zaprzeczacz
Piękny, piękny pięknoręki
anioł śmierci zaprzeczacz
Lecą anioły, ognia i wody
ancykrysty z głowami węża
esy floresy, przelotne deszcze
rozczochrane duchy na wietrze
Piękny, piękny pięknoręki
anioł śmierci zaprzeczacz
Widziałem smutek na twarzy słońca
widziałem strach w oczach księżyca
esy floresy, przelotne deszcze
koleżanki niczyje, zielone żmije
Piękny, piękny pięknoręki
anioł śmierci zaprzeczacz
Który jest on, majak na niebie
który jest on, spóźniony ptak
ile ma nosów, wypisz, wymaluj
ile ma głów, morele bax
któż jak Bóg, któż jak Bóg
któż jak Bóg
Umarłem dzisiaj
umarłem dzisiaj
w Twoich rękach
w szczerym polu
w Twoich rękach
w szczerym polu
umarłem dzisiaj
oddałem swoje życie
letni deszcz w Twoje ręce
Śpiące góry w Twoją krew
Ja chcę miłości, ja chcę miłości
jakiej nigdy nie widziano
jakiej nigdy nie słyszano
Bóg jest miłością
mój Bóg jest miłością
jakiej nigdy nie widziano
jakiej nigdy nie słyszano
Noc się posunęła
a przybliżył się dzień
Noc się posunęła
a przybliżył się dzień
widzę Światlość ze Światłości
Światłość ze Światłości
jakiej nigdy nie widziano
jakiej nigdy nie słyszano
Ja chcę miłości, ja chcę miłości
jakiej nigdy nie widziano
jakiej nigdy nie słyszano
Bóg jest miłoscią
mój Bóg jest miłością
jakiej nigdy nie widziano
jakiej nigdy nie słyszano
Żyję od dziś.
To chodzi Bóg i Jego łaska
wilczy kot
to tylko salto delfina
wilczy kot
to tylko tygrys wśród drzew
wilczy kot
głupiec na wzgórzu już wie
co jest co
Pieśnią moją jest
Pieśnią moją jest Pan
Damianek podnosi udko
wilczy kot
to płynie niedzielny okręt
wilczy kot
to słowik mówi, że ósma
wilczy kot
głupiec na wzgorzu już wie
co jest co
Pieśnią moją jest
Pieśnią moją jest Pan
To chodzi Bóg i Jego łaska
wilczy kot
to tylko salto delfina
wilczy kot
to tylko tygrys wśród drzew
wilczy kot
głupiec na chmurze już wie
co jest co
Pieśnią moją jest
Pieśnią moją jest Pan
Jezus Chrystus jest Panem.
Ogień nad ogień i niebo nad niebo
na ciało i duch na oko i nos
mój głos jest słaby, mój język kłamie
lecz Ty jesteś ze mną teraz i tu
To Twoja miłość nie z tego Świata
to Twoja miłość przynagla mnie
gaśnie pochodnia lecz niebo jaśnieje
już płonie Twoj ogień
już spada Twoj miecz
Duch wieje przez Świat
Kocham Ciebie i niech tak zostanie
kurz i pył strzepnięte na wiatr
co stare minęło i wszystko jest nowe
zaczęło się niebo i skończył się czas
teraz i tu daj mi swą moc
otwórz mi oczy, niech słyszę Twój głos
głos na pustyni mojego serca
Światło na dnie mojego życia
Duch wieje przez Świat
Przyjdź teraz
Duchu miłości
Przyjdź teraz
Duchu pokoju
Przyjdź teraz
Duchu Święty
Teraz
Duch wieje przez Świat
Muzyka do nikąd
piosenka po nic
słowa do nikąd
piosenka po nic
atom miłości
za atom nienawiści
kropla krwi
latawce jak sny
Uwierzmy raz, raz na zawsze
Ze świata w świat jak Ty
zachowaj nas jak Ty
przebacz nam jak Ty
naucz nas jak Ty
kocham Cię jak ja
ratuj mnie
Za dalą dal
niewypowiedziane
za dalą dal
Ojciec, Syn i Duch
za dalą dal
głos wołającego
za dalą dal
Ojciec, Syn i Duch
muzyka do nikąd
piosenka po nic
słowa do nikąd
piosenka po nic
atom miłości
za atom nienawiści
lekkomyślny poeto
niebezpiecznie śnić
Uwierzmy raz, raz na zawsze
Ta bajka jest mała jak mró
ta bajka jest mała jak mró
Mieszkam we mgle, po tamtej stronie
mieszkam we mgle na jakis czas
połknął mnie ptak, przelotny widok
na pustym niebie czekam na znak
na uszy lisa
na uszy lisa
jedziemłe
Marność, marność, marność
Ta bajka jest mała jak mró
ta bajka jest mała jak mró
On Lanek kraść, on grać na liściu
On Lanek kraść, strzelać do gwiazd
połknął go ptak, przelotny widok
na barbarzyńskim słońcu czeka na znak
na uszy lisa
biedny Lanek
jedziemłe
Marność, marność, marność
Mamoń i ten drugi czekają na Godota
wódka za wódką pod szary wiatr
pod księżyc nieprzytomny, za jakie winy
wypluł ich ptak o smaku śliny
ciubaryk lać, wylać
jedziemłe
Marność, marność, marność
osiołek i świnka
Ta bajka jest mała jak mró.
Łapacze wiatru trąbią na bój
Łapacze wiatru trąbią na bój
O tamten brzeg, o morskie fale
O tamten brzeg, o morskie fale
Słudzy nieużyteczni, przybrane dzieci
Słudzy nieużyteczni, przybrane dzieci
Słudzy nieużyteczni, przybrane dzieci
O tamten brzeg, na swoją śmierć
Łapacze wiatru trąbią na bój
Łapacze wiatru trąbią na bój
Co z tego smutku w zapadłej dziurze
Co z tej miłości, pożal się Boże
leć, leć, leć do tej miłości
leć, leć, leć do tej miłości
leć, leć, leć do tej miłości
kukułki już śpią
Łapacze wiatru trąbią na bój
na swoją śmierć
Łapacze wiatru trąbią na bój
Łapacze wiatru trąbią na bój
od moich kłamstw, od moich czynów
od moich myśli, od moich czynów
Fikander na dzień, Bromba po nocy
Fikander na dzień, Bromba po nocy
Fikander na dzień, Bromba po nocy
Bóg jeden wie
Łapacze wiatru
trąbią na bój
na swoją śmierć
On jest tu
On jest tu
On jest tu
On żyje
Wszystko znosi
wszystkiemu wierzy
we wszystkim pokłada nadzieję
wszystko przetrzyma
miłość nigdy nie ustaje
we wszystkim pokłada nadzieję.
On jest tu
On jest tu
On jest tu
On żyje
I tak trwają
wiara, nadzieja i miłość.